Założyciel Symbol Studio.
Od 16 lat zajmuje się projektowaniem identyfikacji wizualnej, a z no-code jest związany od 9 lat. W codziennej pracy łączy strategiczne podejście z innowacyjnymi rozwiązaniami.
Współpracował z firmami takimi jak Techland, 8a.pl, SMSAPI czy S8.
Na przestrzeni lat widziałem że osoby, które rozpoczynają przygodę z no-code mają tendencję do zbyt dużej ilości zagnieżdżeń które prowadza do bałaganu w kodzie i obniża wydajność strony. Staraj się uprościć strukturę i organizuj warstwy logicznie (np. div, w którym znajduje się zdjęcie oraz tekst jest zamknięty w dodatkowym divie, który nie posiada żadnych styli i nie wpływa na działanie lub wygląd żadnego z elementów).
Ostatnie aktualizacje Webflow sprawiają że staje się on coraz bardziej zaawansowanym narzędziem z własną analityką czy opcjami testów A/B, choć Framer z bardzo duża prędkością zaczyna gonić Webflow i na kilku polach jego rozwiązania są bardziej przyjazne przy wdrażaniu (jak gotowe komponenty pod slidery czy łatwiejsze dodawanie i konfiguracja formularzy kontaktowych).
Gdybym miał porównać jakie narzędzie do jakich stron sprawdzi się lepiej to uważam że Webflow jest narzędziem do bardziej rozbudowanych stron, których struktura wymaga lepszego zarządzania stylami i dbania o spójność - wtedy opcja, która znajduje się w Webflow związana z bardziej zaawansowanymi stylami Variables staje się bardzo pomocna, ponieważ łatwiej jest modyfikować poszczególne podstrony czy rozbudowywać stronę o kolejne podstrony. Dodatkowo Webflow jest bardziej “otwartym” narzędziem do rozbudowy o zewnętrzny kod.
Framer z kolei sprawdzi się bardzo dobrze już do większości stron firmowych z 4-5 podstronami z opcją blogową, stronami typu landingpage czy nawet sklepami (są już pluginy, które dają możliwość integracji z Shopify). Dodatkowo przejście z Figmy do Framera jest dużo łatwiejsze niż nauka Webflow.


